<title_newspaper=Sztandar Modych> 
<title_article=Klaus Feske  wzorem dla modziey> 
<author_1=Zuzanna Kamusewitz> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1951"> 
<month="5"> 
<date=1951-05-18> 
<period=d> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Jest dzie 29 marca. Wieczr. Czonkowie FDJ z okrgu Wedding (francuski sektor Berlina) rozlepiaj plakaty, o III wiatowym Zlocie Modych Bojownikw o Pokj.
Liczni przechodnie zatrzymuj si, czytaj plakaty. Ale oto ju ulicami pdz samochody policyjne. Mija zaledwie kilka minut i 16-letni Klaus Feske, jeden z tych, ktrzy rozlepiaj plakaty wzywajce do udziau w Sierpniowym wicie Pokoju, zostaje napadnity przez 12 policjantw z Zach. Berlina i odstawiony do najbliszego komisariatu policji. Trudno opisa to co si dzieje pniej. 16-letniego chopca w bestialski sposb policjanci bij pakami i piciami. Klaus Feske traci przytomno.
Przesuchanie odbywa si w 6 godzin pniej. Przebieg ma taki sam,  jak przesuchania za czasw hitlerowskich. Mimo, e Klaus jest ju ciko ranny, w dalszym cigu bij go po twarzy. Przesuchiwanie trwa przez 3 godziny, po czym Klaus ponownie traci przytomno. Z silnym wstrzsem mzgu, z poamanym obojczykiem, wybitymi zbami i olbrzymimi sicami zostaje on odprowadzony do wizienia dla modocianych w Neukoelln (brytyjski sektor miasta). Ciko rannemu chopcu nie udzielono najmniejszej pomocy.
I znowu mija kilka dni. Klaus zostaje ponownie doprowadzony do Prezydium Policji na przesuchanie, znowu gestapowskie paki spadaj na skatowane ciao chopca. Jednake nie udao si sugusom policyjnym wymusi na nim spodziewanych zezna. Odwaga 16-letniego FDJ - owca jest nie do przeamania.
11 dni przetrzymywano bezprawnie Klausa Feske w Zach. Berlinie. Oprawcy nie potrafi wycign ze adnych zezna. Zmuszeni byli go zwolni.
yczliwi berliczycy odprowadzaj chopca zmaltretowanego do szpitala w demokratycznym sektorze Berlina. Tutaj zostaje on otoczony troskliw opiek lekarzy i sistr. Codziennie nadchodz do Klausa listy z rnych czci Berlina, codziennie odwiedzaj go przyjaciele  FDJ - owcy i Pionierzy oraz wielu starszych ludzi. Pragnc da wyraz uznaniom dla tego modego bojownika pokoju, odwiedzajcy przynosz mu upominki. Klaus jest z tego powodu bardzo dumny, wie, e w swej walce nie jest osamotniony.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
